Profesjonalne
Usługi Brokerskie

Pionier Broker Sp. z o.o.
ul. Wojciechowskiego 40/72
02-495 Warszawa
   
 
 
tel.: 22 290 57 99   fax: 22 257 86 83
pionier@pionierbroker.pl

Rośnie rola pracodawcy w przyszłej emeryturze


2012-10-10

 69 proc. Polaków uważa, że uczestnictwo w zakładowym planie emerytalnym powinno być częścią wynagrodzenia – wynika z badania Aegon

Wobec zachodzących zmian demograficznych, które wymuszają zmiany w systemach emerytalnych na świecie, widać także zmiany postaw ludzi wobec przyszłej emerytury. Poszczególne kraje reformują publiczne systemy emerytalne, obniżają wysokość świadczeń oraz wydłużają wiek emerytalny. To powoduje, że rośnie niepewność obywateli co do ich sytuacji finansowej po zakończeniu kariery zawodowej. Pesymizm widać u 44 proc. badanych pracowników. Największymi pesymistami są Francuzi, Węgrzy i Polacy - wynika z badania przeprowadzonego przez Aegon w 9 krajach.
Do roku 2050 r. ponad 2 mld osób będzie w wieku 60 lat i więcej - wynika z szacunków ONZTo też może być powód, że pracownicy coraz bardziej interesują się zakładowymi planami emerytalnymi. Dwie trzecie pytanych osób (67 proc.) uważa, że powinny one stanowić integralną część wynagrodzenia. Takie myślenie dominuje wśród pracowników w krajach anglosaskich (USA 78 proc. odpowiedzi, wielka Brytania – 76 proc.). W Polsce odsetek wynosi 69 proc., ale już na Węgrzech dotyczy 55 proc. pracujących.
- Pamiętam podobne badanie sprzed kilku lat, gdzie dominował pogląd, że to państwo powinno odpowiadać za emerytury i rząd będzie nam je wypłacał (i to oczywiście na "odpowiednim" poziomie). Obecnie świadomość, że tak wcale nie musi zdarzyć się jest powszechna, a więc szukamy tego, który odpowiedzialność za emerytury weźmie na siebie. Póki kryzys nie jest jeszcze zjawiskiem powszechnym uznaliśmy, że idealnie nadaje się do tego nasz pracodawca – ocenia Krzysztof Nowak, członek zarządu Mercer Polska.
Jak dodaje, rola pracodawcy jest zresztą ogromna. - Jednocześnie jestem przekonany, że sensowne plany powinny być tworzone razem - przez firmę i przez pracowników, tzn. że składka do takich planów powinna być płacona przez obie strony. Tylko wtedy możemy rzeczywiście oszczędzić znaczące kwoty, które istotnie zwiększą przyszłe świadczenie emerytalne - mówi Nowak
Trzy czwarte badanych przez firmę Aegon uważa, że pracodawca powinien prowadzić zakładowy plan emerytalny. W Polsce, Holandii, USA i Wielkiej Brytanii tego zdania jest ponad 80 proc. pracujących. Ale na Węgrzech już tylko 43 proc. Może mieć to związek z tym, że 41 proc. Węgrów wierzy, że ich przyszła emerytura wyniesie 100 proc. lub więcej jego ostatnich zarobków.
Ponad jedna trzecia pracujących przy zmianie pracodawcy będzie zdecydowanie zwracać uwagę na to czy w nowym miejscu pracy działa plan emerytalny. Wśród Polaków zwróci na to uwagę 44 proc. badanych. Co ciekawe tylko więcej od nas Amerykanów (49 proc.) chciałaby przystąpić do zakładowego planu, gdy zmieni pracę, a zaledwie 27 proc. Szwedów. Oczekiwanie planu emerytalnego w firmie rośnie wraz z wiekiem.
Według Aegona należy dążyć do objęcia planami emerytalnymi jak największej grupy osób. Najlepiej poprzez ich automatyczne przystępowanie do nich z możliwością rezygnacji. Wprowadziło to kilka krajów. A ostatnio, 1 października, Wielka Brytania. Minister ds. emerytur Steve Webb szacuje, że program obejmie docelowo od 6 do 9 mln osób.
- Gdyby pracodawca miał obowiązek włączyć każdego pracownika na umowie o pracę do dodatkowego grupowego oszczędzania, to myślę, że dużo osób by zostało w tego typu programach – mówił niedawno w czasie debaty „Rz" dr hab. Marek Szczepański z Politechniki Poznańskiej.
Z zaleceń Aegona wynika, że pracodawcy powinni edukować pracowników i pomagać im budować kapitał na przyszłość np. poprzez regularne zwiększanie wysokości wpłacanych przez nich składek. Należy także ułatwiać małym firmom zakładanie planów emerytalnych. Oraz tak projektować programy by pracownicy mogli przenosić zgromadzone już oszczędności do kolejnego pracodawcy.
W Polsce od 1999 r. istnieje możliwość zakładania pracowniczych programów emerytalnych (PPE) w firmach, które reguluje specjalna ustawa. Takie programy nie są jednak popularne wśród pracodawców. Obecnie działa nieco ponad 1 tys. PPE, a dodatkowo, według szacunków firmy Mercer, funkcjonuje około 1 tys. planów pozaustowych w firmach
Według Krzysztof Nowaka, państwo powinno wzmacniać PPE poprzez edukację (ciągłe podkreślanie ile nam zabraknie na emeryturze, wskazywanie konsekwencji wydłużania się długości życia itp.) oraz wprowadzanie zachęt fiskalnych.

- Zachęty powinny być raczej kierowane do pracowników w postaci ulgi w podatku od składki plus częściowej ulgi w podatku od wypłaty jeżeli ma ona charakter renty dożywotniej. Zachęta dla pracodawcy w formie zwolnienia z ZUS wydaje się już istotną – mówi Nowak. Jego zdaniem nie należy też zapominać o osobach samo zatrudnionych.

Zdaniem Andrzeja Sołdka, prezesa PTE PZU, należałoby w firmach, w których funkcjonuje PPE doprowadzić do tego, by pracownicy mogli wpłacać dobrowolne składki objęte ulgami.

- A jeśli firma nie ma PPE, to pracownik może dokonywać wpłat na indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), ale równocześnie część składki może dopłacać też pracodawca – mówił Sołdek.

Badanie Aegon zostało przeprowadzone w grupie 9 tys. pracowników z 9 krajów. Oprócz Polski, także z Francji, Niemiec, Węgier, Holandii, Hiszpanii, Szwecji, Wielkiej Brytanii oraz USA. Zawiera także rozmowy z pracodawcami z czterech krajów (Niemcy, Holandia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone).

Żródło:http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/637811,945216-Rosnie-zainteresowanie-zakladowymi-planami-emerytalnymi.html?p=1

wstecz